Rosyjska strategia w Rijadzie. Ekspert: Ławrow ograł Amerykanów

2025-02-19 10:52:40(ost. akt: 2025-02-19 10:57:25)

Autor zdjęcia: PAP

Negocjacje w Arabii Saudyjskiej to sukces Rosji – twierdzi dr Janusz Sibora w rozmowie z Interią. Kreml już realizuje swoje cele, podczas gdy Waszyngton wciąż o nie zabiega. Zdaniem eksperta Siergiej Ławrow wykorzystuje sprawdzone dyplomatyczne triki, wiedząc, że szybkie zawieszenie broni nie leży w interesie Władimira Putina.
Jak podaje Interia, negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w Rijadzie trwały cztery i pół godziny. Po ich zakończeniu obie strony wydały oświadczenia, ale brak w nich konkretnych ustaleń – rozmowy mają być kontynuowane. Czy oznacza to, że żadna ze stron niczego nie osiągnęła? Niekoniecznie. Jak powiedział Interii dr Janusz Sibora, spotkanie w Arabii Saudyjskiej to przykład dobrze funkcjonującej dyplomacji, w której każda ze stron może myśleć, że coś ugrała.

Rosja realizuje swoje ukryte cele

Jak podaje Interia, jednym z głównych, choć niewypowiedzianych celów Rosji było wyjście z międzynarodowej izolacji. Jak zauważa Sibora, to już się udało – Rosja jest traktowana jako pełnoprawny partner, a temat trybunałów wojennych czy odpowiedzialności prawnej zszedł na dalszy plan. Ponadto, Moskwa odbudowuje swoje kanały dyplomatyczne i stawia na długofalowe negocjacje, które mogą jej przynieść kolejne korzyści.

Przewaga Rosji w negocjacjach

Jak powiedział Interii dr Sibora, skład delegacji miał istotne znaczenie dla przebiegu rozmów. Po stronie USA negocjowali sekretarz stanu Marco Rubio, doradca ds. bezpieczeństwa Mike Waltz oraz wysłannik Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff – żaden z nich nie jest zawodowym dyplomatą. Z kolei Rosję reprezentował doświadczony Siergiej Ławrow, który od ponad 20 lat pełni funkcję szefa MSZ i zna wszystkie dyplomatyczne triki.

Ławrow zastosował klasyczne techniki negocjacyjne, m.in. umiejętne przeciąganie rozmów i budowanie korzystnej atmosfery. W efekcie, choć oficjalnie nic nie ustalono, Rosja zyskała czas na dalsze działania militarne na Ukrainie.

Czy Trump odciągnie Rosję od Chin?

Jak powiedział Sibora, w tle negocjacji pojawiają się też większe rozgrywki geopolityczne. Pojawiają się spekulacje, że Trump mógłby próbować odciągnąć Moskwę od Pekinu, oferując jej powrót na arenę międzynarodową i przywrócenie amerykańskiego biznesu w Rosji. Jednak, jak zauważa ekspert, sojusz rosyjsko-chiński jest oparty na silnych fundamentach, takich jak wspólne projekty energetyczne i strategiczne interesy w Azji.

Jak podaje Interia, Rosja wyszła z negocjacji w Rijadzie z lepszą pozycją. Choć nie osiągnęła oficjalnego porozumienia, już teraz może mówić o sukcesie – jest traktowana jako pełnoprawny partner i zyskała czas na dalsze działania militarne. Trump, który dąży do szybkiego zakończenia wojny, może mieć trudności w przeforsowaniu swoich planów. Jak powiedział Interii dr Sibora, Moskwa ma już coś w garści, a Trump wciąż czeka.

Źródło: Interia.pl